poniedziałek, 2 lipca 2012

Rozdział 18


Wielka sala . Miliony fanek. Krzyki. Stałam z Kat wśród widowni. Mogłyśmy być za kulisami ale same przecież tez byłyśmy Directioners i chciałyśmy obejrzeć cały koncert . Zaczęło się, chłopcy weszli na scenę i zaczęli śpiewać. Koncert był niesamowity w wielu piosenkach Nialler patrzył się prosto na Katniss, a Harry na mnie jednak nie zwracałam na to uwagi . Ciągle w myślach chodziła mi ta kobieta. Wyglądała jak moja matka ! Ale wiedziałam że ona nie żyje . Co mnie skusiło, żeby ją zaczepić? Tego nie wiedziałam . Po koncercie poszłyśmy za kulisy. Chłopcy jednak byli jeszcze zajęci, bo teraz był czas na autografy i zdjęcia dla fanów z biletami VIP. Wszystko zakończyło się dosyć późno i tak jak wcześniej omówiliśmy postanowiliśmy wrócić do hotelu. Poszłyśmy przebrać się do naszego pokoju i miałyśmy przyjść za pół godziny do chłopaków.
-Jeju ten koncert był .. mega !- zachwycała się Kat.- A Nialler tak słodko wyglądał cały czas.- moja przyjaciółka miała gwiazdki w oczach. Zaśmiałam się.
-Czemu się śmiejesz?- zapytała.
-Nie no po prostu cieszę się, że Ci się podobało.- odpowiedziałam .
-Taaa. No a co, Tobie się nie podobało?
-Nie no jasne że się podobało.- powiedziałam.
-Okej a pomijając koncert co chcesz zdziałać w sprawie z Haroldem ?- zadała podstępne pytanie za co ja skarciłam ją wzrokiem .
-Jeszcze nie wiem.- stwierdziłam . Przebrałyśmy się i wyszłyśmy do chłopaków. Oh jak dobrze było w końcu zdjąć szpilki. Kiedy weszłyśmy do ich apartamentu chłopcy już siedzieli na ziemi lub łóżkach trzymając jedzenie.
-O nareszcie jesteście !- powiedział Lou.- To możemy zaczynać.
-Co oglądamy ?- zapytała Kat siadając obok Nialla. Oczywiście dla mnie ostatnie miejsce było przy Harrym . No nic usiadłam uśmiechnęłam się i wzięłam do ręki miskę popcornu.
-Horror ?- zaproponował Zayn.
-Nie nie nie . Dzisiaj to my wybieramy film . -powiedziałam i uzyskałam poparcie przyjaciółki.
-Komedia romantyczna- pisnęła Kat , a chłopcy zaczęli jęczeć, że nie chcą oglądać babskich filmów.
-No cóż chyba nie macie wyjścia- powiedziałam i włączyłam " I że Cię nie opuszczę" .
-Romansidło? Hmm Super - powiedział Lou, a my spojrzeliśmy na niego dziwnym wzrokiem .- No co lubię od czasu do czasu się wzruszyć - odpowiedział na nasze spojrzenia, a my głośno się zaśmialiśmy. Przez cały film Niall i Kat miziali się , Lou uciszał każdego kto choćby na sekundę się odezwał, Liam i Zayn oglądali nie wzruszeni, a ja natomiast siedziałam i co chwila wybuchałam płaczem, a wtedy Harry czule mnie przytulał . Nie protestowałam, bo podobało mi się to . Kiedy film się skończył , chłopcy od razu zaczęli szukać jakiegoś horroru, a ja wyszłam na taras przewietrzyć się i rozprostować kości. Stałam i podziwiałam niebo kiedy usłyszałam dźwięk rozsuwanych drzwi . Na tras wszedł loczek i stanął obok mnie .
-Katniss- zaczął ale ja nie chciałam go słuchać już dłużej nie mogłam oszukiwać samej siebie i jego również. Stanęłam lekko na palce i zaczęłam go namiętnie całować. Od razu odwzajemnił pocałunek i mocno mnie do siebie przyciągnął . Na chwilę oderwaliśmy od siebie usta, a Styles popatrzył ma nie znacząco. Uśmiechnęłam się tylko i pociągnęłam go za sobą. Wbiegliśmy do apartamentu chłopaków i nic nie mówiąc wybiegliśmy z niego na korytarz. Przeszliśmy do mojego pokoju, zamknęliśmy za sobą drzwi i zaczęliśmy ponownie się całować. 

Rano obudziłam się w swoim łóżku. Leżałam naga okryta cienką kołdrą . Rozejrzałam się w poszukiwaniu Hazzy. Jednak nie było go w pobliżu . Trochę mnie to zasmuciło ale pomyślałam, że może być na próbie czy coś i dlatego nie został ze mną.  Poszłam wziąć prysznic, wysuszyłam włosy i zaczęłam wybierać ciuchy . Byłam w bardzo dobrym humorze . W końcu wybrałam luźny zestaw i ubrałam się, a wtedy do pokoju weszła Kat. 
-Olivia! Chodź, idziemy na dół zjeść śniadanie , a po drodze opowiesz mi jak tam było z Harrym - zaczęła stukać mnie łokciem z żebra i znacząco ruszać brwiami na co ja się zaśmiałam i ruszyłam za nią. Kiedy byłyśmy już na stołówce i jadłyśmy croissanty które popijałyśmy kawą zapytałam przyjaciółkę:
-A tak w ogóle, to gdzie są chłopcy ?
-O mają próbę, a Harry kazał Cię przeprosić, że nie mógł zostać. - i znowu ten ruch brwiami.
-Oj przestań, tak tak wczoraj spędziliśmy razem noc.- w końcu powiedziałam .
-Czyli jesteście razem. Nareszcie !- pisnęła przyjaciółka i kilka osób odwróciło się w naszą stronę. 
-Tak tak cicho już bądź- zaśmiałam się.- Dobra dzisiaj ostatni dzień . Co robimy?- zapytałam .
-Zakupy?
-Niee i tak nie wiem jak ja się spakuję w moją walizkę. Kupiłam tyle rzeczy, że chyba mnie nie wpuszczą do samolotu.
-No dobra too, a może pozwiedzamy ?!- powiedziała podekscytowana Kat.
-Właśnie ! Chodź nie traćmy czasu- złapałam przyjaciółkę za rękę i wybiegłyśmy z hotelu. Cały dzień podziwiałyśmy stare zabytki włoskie . Zwiedziłyśmy każdą katedrę, kamienicę i poznałyśmy nawet kilka miejscowych legend. Byłyśmy zachwycone. Wieczorem chłopcy wrócili z koncertu. Wszyscy zaczęliśmy się pakować, bo o 00:30 mieliśmy samolot. Na lotnisko zawiózł nas Paul i pilnował nas wraz z kilkoma innymi ochroniarzami przy odprawie. Oczywiście kilka razy fanki nas dopadły i chłopcy musieli pozować do zdjęć. Nie obyło się bez wyzwisk skierowanych do mnie i do Kat ale nie przejmowałyśmy się tym. Kiedy chłopcy rozdawali autografy i robili sobie zdjęcia z fankami my poszłyśmy kupić sobie kawę. Gdy szłyśmy zauważyłam dziewczynkę mniej więcej 10- letnią. Siedziała na ławce i wychylała się w stronę chłopców i tłumu krzyczących dziewczyn. Podeszłyśmy do niej .
-Hej , lubisz One Direction ?- zapytała ją Katniss.
-Tak . Bardzo. Chciałam sobie zrobić z nimi zdjęcie ale starsze dziewczyny mnie wypchały i powiedziały, że skoro jestem młodsza to i tak nie obchodzę chłopców, bo oni wolą starsze fanki.
-A to suki.- wymknęło mi się.
-Oli ! To jest małe dziecko! 
-Przepraszam.- szybko się poprawiłam.-  Wiesz co? Zrobisz sobie z nimi zdjęcie.- stwierdziłam i wzięłam małą za rękę . Razem z Kat przeszłyśmy przez tłum i podeszłyśmy do chłopaków.
-Hej chłopcy. To jest wasza super fanka !- powiedziałam i uśmiechnęłam się do małej . 
-Cześć słodziutka- przykucnął przy niej Lou.- Chodź. - powiedział i wziął ją na barana. Odbyła się mini sesja zdjęciowa z udziałem małej Victorii, każdy członek zespołu chciał mieć z nią osobne zdjęcie. Po dziewczynkę przyszła mama z tatą podziękowali całej ekipie za zdjęcia i udali się do swojego terminalu . Ochrona zabrała nas na pokład samolotu i kiedy usiedliśmy Harry objął mnie ramieniem i szepnął mi do ucha:
-Czyli jednak pod tą twardzielką kryje się dobra dusza?- drwił ze mnie.
-Oh cicho bądź- powiedziałam i pocałowałam go.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam bardzo, że tak długo nie było rozdziału ale kompletnie nie miałam weny i nie wiedziałam co napisac kolejny postaram się dodać szybciej :)  Komentujcie . Roni ♥

i wchodźcie na tego bloga : http://dance-with-life.blog.onet.pl/

9 komentarzy:

  1. Świetne! Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny. Czekam na kolejny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  3. dlaczego Harry mówi do Olivi Katniss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepraszam gdy czytałam rozdział nie zwróciłam na to uwagi drobna pomyłka każdemu się zdarza :)

      Usuń
  4. http://if-im-louder-would-you-see-mee.blogspot.com/ dziesiatka! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się . ( :

    Zapraszam na mojego bloga o chłopcach z 1D. Zachęcam do czytania i komentowania. < 3
    http://myjudgementiscloudedliketonightssky.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. hej :)
    fajny rozdział, czekam na kolejny ! ;*

    OdpowiedzUsuń